Telefon z banku czy prośba znajomego o BLIK? Tak rozpoznasz cyberoszusta

Telefon z banku czy prośba znajomego o BLIK? Tak rozpoznasz cyberoszusta

Wystarczy telefon od osoby podającej się za pracownika banku albo wiadomość od rzekomego znajomego, który pilnie potrzebuje kodu BLIK. W obu sytuacjach po drugiej stronie może stać oszust. Pośpiech i emocje utrudniają ocenę sytuacji, dlatego przed przekazaniem pieniędzy, kodu lub danych należy potwierdzić tożsamość rozmówcy innym, znanym sposobem.

Nie tylko podejrzany link

Przestępcy wykorzystują phishing, czyli wiadomości zachęcające do ujawnienia danych lub wejścia na fałszywą stronę. Podszywają się także pod banki i sklepy internetowe, przejmują konta oraz wyłudzają pieniądze za pomocą BLIK-a. Wiadomość wysłana z konta znajomej osoby nie musi oznaczać, że to ona prosi o pomoc — jej profil mógł zostać przejęty.

Gdy ktoś prosi o kod, warto zadzwonić do niego pod wcześniej zapisany numer i upewnić się, czy rzeczywiście wysłał wiadomość. Podobnie należy postąpić przy telefonie od rzekomego pracownika banku: zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem przez oficjalny kanał. Ochronę kont wzmacniają również silne, różne dla każdej usługi hasła oraz weryfikacja dwuetapowa.

Znajomy głos może być fałszywy

Narzędzia sztucznej inteligencji pozwalają tworzyć przekonujące zdjęcia i filmy, a także naśladować głos. Tak zwany deepfake może sprawić, że rozmówca brzmi lub wygląda jak bliska osoba. Technologia ta może wspierać znane już metody podszywania się pod wnuczka, policjanta czy przedstawiciela banku.

Za wyłudzeniami mogą stać zorganizowane grupy przestępcze, które łączą możliwości technologii z manipulacją. Dlatego ani znajomy głos, ani wiarygodnie wyglądający profil nie powinny być jedyną podstawą decyzji o przesłaniu pieniędzy czy podaniu danych. Warto także rozmawiać o takich zagrożeniach z rodzicami i dziadkami — młodsi członkowie rodziny mogą pomóc im rozpoznać nowe metody oszustów.

Gdy zagrożona jest bliska osoba

Bezpieczeństwo w sieci nie ogranicza się do ochrony pieniędzy. W grach internetowych dzieci i młodzież mogą zetknąć się z groomingiem, czyli nawiązywaniem relacji przez dorosłego z zamiarem wykorzystania młodej osoby. Zagrożeniami są również sextortion, czyli szantaż wykorzystujący materiały intymne, a także hejt, cyberprzemoc i dezinformacja.

Nie należy lekceważyć sygnałów, że ktoś znajomy doświadcza przemocy lub przeżywa kryzys. Jeśli natomiast doszło do utraty pieniędzy, ważne jest zachowanie wiadomości, danych transakcji i innych dowodów. Należy też zwrócić się o pomoc do banku oraz zgłosić sprawę policji.

Źródło: facebook.com/komendastolecznapolicji